13 stycznia około godziny 12:45 na ulicy Kwiatowej w Wejherowie osobie niepełnosprawnej rozładował się wózek inwalidzki. Z pomocą przyszła powiadomiona przez mieszkankę tej ulicy Straż Miejska, gdyż w miejscu w którym rozładował się wózek nie było fizycznej możliwości podłączenia się do źródła energii. Strażnicy znaleźli inne rozwiązanie. Osobę na wózku przepchali do najbliższego Banku Millenium. Tam dzięki życzliwości kierownictwa tej jednostki, niepełnosprawny dostał możliwość doładowania baterii, w zakresie niezbędnym do przejechania na Oś. Kaszubskie, gdzie mieszkał. Należy jedynie dodać, że postawa zgłaszającej oraz kierownictwa Banku zasługuje na słowa najwyższego uznania. Coraz częściej narzekamy na panoszącą się znieczulicę , czy brak zainteresowania się drugim człowiekiem, nawet wtedy gdy potrzebuje on niezbędnej pomocy. Jednak ten zanik wyższej uczuciowości nie dotyka wszystkich, czego przykładem jest postawa mieszkanki ulicy Kwiatowej , strażników miejskich oraz kierownictwa wspomnianego Banku. Dzięki ich działaniu mężczyzna mógł spokojnie dojechać do miejsca swojego zamieszkania.